Płocki psycholog radzi – Jak zachęcić bliskich do działania?

Płocki psycholog radzi – Jak zachęcić bliskich do działania?

Jak zachęcić do działania?
Jak psycholog zachęca do działania?

Nakłanianie innych ludzi do działania jest trudniejsze niż przekonanie samego siebie. Zapewne dlatego rodzice, tak często wykonują zadania przeznaczone dla dzieci a szefowie wykonują obowiązki pracowników, zamiast nadzorować ich pracę. Wszyscy, którzy zmuszają się do wzięcia dodatkowych zadań na siebie, czują często złość. Co jest dość naturalne. Jeśli po raz kolejny to matka sprząta pokój dorastającej córki, ma prawo czuć złość… ale na siebie. Jak więc zmotywować innych do działania? Przeczytaj poniższe rozwiązania i wybierz te, które jesteś w stanie zrealizować. Czasami warto też skonsultować swoje pomysły i wątpliwości z psychologiem.

  1. Pokazuj sens zadań do wykonania.

Zwracaj uwagę na te elementy, które dla danej osoby mają wartość. Jeśli chcesz by małe dziecko posprzątało lalki, możesz powiedzieć, że „muszą iść spać i znacznie lepiej odpoczną w swoim pudełku, niż na podłodze”.  Czasami rodzice czy szef zakładają, że powinno się wykonywać ich polecenia „bez gadania”.  Często dzieci i pracownicy tak robią ale wykonywanie czegoś do czego nie jest się przekonanym rodzi frustrację i złość, a już na pewno nie daje radości i satysfakcji. Wytłumaczmy dziecku dlaczego nie należy trzymać łyżeczki w filiżance z herbatą. Ale niech to wyjaśnienie będzie autentyczne a nie na przykład takie: „istnieje legenda, która mówi, że ktoś naprawdę wydłubał sobie tą łyżeczką oko”.

  1. Dawaj możliwość wyboru.

Decydujesz, że dziecko ma posprzątać pokój i odrobić lekcje – daj mu wybrać, co zrobi najpierw. Możesz wyznaczyć konkretny czas na wykonanie i ustalić z dzieckiem czy po szkole chce od razu zabrać się do pracy? A może potrzebuje najpierw godziny na regenerację a później ochoczo odrobi lekcje. Tylko, co najważniejsze, psycholog zaleca – trzeba trzymać się ustaleń. Może też wybrać sposób realizacji działania i formę wynagrodzenia za efekty.

  1. Stosuj jasne i proste komunikaty.

Ostatnio w gabinecie psychologicznym mama pewnej nastolatki zarzuciła jej, że nic nie robi w domu. Na co córka rezolutnie odpowiedziała – „nigdy mi nie mówisz, co mam dokładnie zrobić, więc nie robię nic”. Często wyrażamy komunikaty bardzo ogólne, np.: „posprzątaj”. Dziecko potrzebuje bardzo dokładnej informacji, a im jest mniejsze, tym bardziej musi być szczegółowa. Zamiast powiedzieć „posprzątaj pokój” mówimy: „włóż misie do szuflady”, „poukładaj książki na półce”, „schowaj nożyczki”. Czasami dobrze działa usiąść w pokoju dziecka i wydawać po kolei komunikaty. Część rodziców nie wytrzymuje i zamiast mówić, co dziecko ma robić, samo zaczyna układać. Wtedy odbieramy dziecku satysfakcję z samodzielnego wykonania zadania, pokazujemy mu swoją wyższość, bo zrobimy to lepiej i szybciej. Sprawiamy tym samym, że ma niskie poczucie własnej skuteczności -„Jeśli nie umiem posprzątać pokoju i mama musi mi pomóc, choć wcale jej się nie chce i jest na mnie zła, to pewnie matematyki też sam nie odrobię…”

  1. Karz i nagradzaj rozważnie.

Kara służy tylko temu, żeby dziecko przestało coś robić. Żaden psycholog nie stosuje jej zbyt często i to nie dlatego by wychowywać bezstresowo. Nie uczy ona dobrego zachowania, bo niczego nie wyjaśnia i nie tłumaczy, nie pokazuje jak należy robić coś dobrze. Jeśli dziecko źle odrobi pracę domową a my mu zakażemy oglądać film, to nie sprawimy, że nauczy się odrabiać pracę domową. Możemy nawet spowodować utrwalenie niewłaściwego zachowania. Na przykład, jeśli starsze dziecko bije młodsze to najczęściej rodzice rozmawiają ze starszym dzieckiem, tłumaczą, że tak nie wolno, stosują prośby i groźby i… dziwią się, że nie działa. Poświęcanie tak dużego zainteresowania dziecku, które zachowuje się nie właściwie, sprawia, że utrwala się takie zachowanie. Dzieci potrzebują uwagi za wszelką cenę, nawet jeśli jest to karanie. Czasami psocą by właśnie zainteresować sobą rodzica. W przypadku bijącego malca zawsze lepiej powiedzieć krótko „nie wolno” i zająć się dzieckiem poszkodowanym.

Pamiętaj też, że nagrody należy stosować bardzo rozważnie. Po pierwsze wybieraj to, co będzie wartością dla dziecka czy pracownika a nie szefa czy rodzica. Na przykład pewni rodzice byli bardzo zaskoczeni, kiedy pięciolatka zareagowała płaczem, bo myła dzielnie zęby a wróżka zębuszka przyniosła jej piękną lalkę z karocą zamiast plastikowej klepsydry, odmierzającej czas przy myciu zębów. Pisała w liście o klepsydrę a nie o lalkę… Uważaj też na to by nie nagradzać wszystkiego. Jeśli rodzice dają dziecku za każdą piątkę pięć złotych to może się okazać, że dziecko zrobi wszystko by dostać piątkę ale nie by umieć więcej. Będzie się tylko kierować zewnętrzną motywacją. Nie powinniśmy nagradzać podstawowych obowiązków takich jak zjedzenie posiłku czy pójście spać. Tłumaczmy dziecku, że je brukselkę dla zdrowia a nie by później dostać ciastko.

Jeśli ciężko Ci wprowadzić powyższe zasady w życie, albo Twoje dziecko jest wyjątkowo oporne na zmiany, zapraszam na konsultację do gabinetu psychologa. Psycholog podczas wizyty może odpowiedzieć na pytania, rozwiać wątpliwości, poradzić. Czasami, jeśli problem wydaje się bardziej skomplikowany – zalecić terapię. Konsultacja trwa pięćdziesiąt minut a spokój duszy jest permanentny i bezcenny. Więcej informacji czytaj na stronie www.plock-terapia.pl

Dodaj komentarz