Depresja – wyznacznik naszych czasów

Depresja – wyznacznik naszych czasów

Żałoba a depresja

Już Zygmunt Freud porównał i przeciwstawił stan żałoby stanowi depresji. Twierdził, że w stanie żalu to świat zewnętrzny pacjent odczuwa jako umniejszony np. w wyniku śmierci ważnej osoby, natomiast w stanie depresji to część własnego Ja odczuwa jako utraconą lub zniszczoną. W pewnym sensie depresja jest więc przeciwieństwem żałoby. Osoby w żałobie na ogół nie popadają w depresję, nawet jeśli pozostają pogrążone w smutku w okresie następującym po stracie.

Objawy depresji

W dzisiejszych czasach do bezbłędnie rozpoznawanych objawów depresji zalicza się: wieczny smutek, brak energii, niezdolność do czerpania radości ze zwykłych rzeczy (anhedonia), problemy z jedzeniem, snem, rozregulowanie organizmu(zaburzenia wegetatywne).

Geny czy środowisko?

Podatność na depresję można odziedziczyć, co potwierdzają badania rodzin, bliźniąt i dzieci adoptowanych. Bez wątpienia depresja jest dziedziczona, ale dotychczas nikt nie udowodnił w jakim stopniu zależy to od genów, a w jakim od uczenia dzieci, np. przez rodzica w depresji zachowań depresyjnych. Jeśli matka miewa stany depresyjne to dziecko w skutek modelowania uczy się podobnie odbierać i przeżywać świat, a co za tym idzie w przyszłości może też mieć podobne objawy.

Doświadczenie w życiu przedwczesnej straty może być ważnym czynnikiem rozwijającym depresję. Zbyt wczesne lub gwałtowne odstawienie od piersi czy inne frustracje nadwyrężające zdolność adaptacyjną, to doświadczenia osób depresyjnych. Osoby o charakterze depresyjnym mają oralne cechy i często mają nadwagę, lubią jeść, palić, mówić, całować się i doświadczać innych gratyfikacji oralnych. Mają również tendencję do opisywania swoich doświadczeń emocjonalnych w kategoriach jedzenia i głodu.

Psychoterapeuci zauważają, że ludzie w stanie depresji odwracają swój negatywny afekt od innych i wymierzają go w siebie, nienawidząc się niezwykle silnie za swoje wady. Agresja skierowana do wewnątrz pokazuje, że osoby depresyjne rzadko odczuwają spontaniczną złość. Zamiast tego rodzi się u nich poczucie winy.

Smutek

Smutek jest kolejnym głównym afektem osób o depresyjnej psychice. Pacjent ma negatywne odczucia w wyniku zła i niesprawiedliwości, ale rzadko czuje oburzenie czy lęk. Żal osoby w depresji jest taki wyrazisty, że stał się nieomal synonimem smutku i depresji.

Depresja

Pacjent z depresją, który normalnie funkcjonuje na ogół kieruje nienawiść i krytykę do wewnątrz zamiast na zewnątrz, dlatego też często jest hojny, wrażliwy i potrafi współczuć, kiedy ktoś popełni błąd. Chce widzieć dobre intencje u innych ludzi i za wszelką cenę chce utrzymać relację.

Porzucenie

Chłopiec, który czuje się porzucony przez ojca, który to musi bardzo dużo pracować. Będzie odczuwał wrogość związaną z poczuciem porzucenia, ale jednocześnie będzie tęsknił za ojcem i potępiał siebie, że niedostatecznie go docenia. Dzieci dokonują projekcji swoich reakcji na obiekty miłości (w tym przypadku tata), przez które zostały porzucone i wyobrażają sobie, że odchodząc, osoby te odczuwały złość lub czuły się zranione. Później obraz takiej urażonej bliskiej osoby zostaje usunięty ze świadomości i doświadczony jako zła część Ja.

Depresja dziecka

Strata

Dziecko, które doświadcza przedwczesnej straty, dokonuje idealizacji utraconego obiektu i przenosi cały negatywny afekt do własnego Ja. Wtedy rodzi się poczucie, że odstraszyło się tak dobrego człowieka, że trzeba się bardziej starać, aby to złe Ja kolejny raz nie sprawiło, że ktoś nas porzuci. To tłumaczy dlaczego nieczuły, czy maltretujący partner nie zostaje porzucony, a osoba depresyjna kurczowo się go trzymając, sądzi że gdyby tylko była wystarczająco dobra, przestałby ją źle traktować.

Zwracanie przeciw Ja redukuje lęk przed separacją i pomaga wierzyć, że ma się władzę do zmiany tej sytuacji (jeśli to ja jestem zły, to mogę zmienić to co się dzieje).

Depresja  – Poczucie winy

Psycholodzy dziecięcy zauważają, że dzieci jeśli nie mogą polegać na rodzicach, bądź rodzice mają złe intencje, mogą wybierać między walką z rzeczywistością i życiem w ciągłym strachu poprzez zaprzeczanie jej, lub mogą szukać źródła swoich nieszczęść w samym sobie, jednocześnie wierząc, że samodoskonalenie może zmienić ich sytuację. Pacjenci wolą najbardziej irracjonalne poczucie winy od poczucia niemocy, ponieważ na ogół wolą cierpienie od poczucia bezradności.

Wartościowanie

Osoby depresyjne doświadczają samo napędzających się cykli: oceniania innych zbyt wysoko, przez co na zasadzie porównania Ja zostaje pomniejszone, następnie poszukiwania kompensacji dla zmniejszonego poczucia własnej wartości. Jako psycholog często mam do czynienia z takim wartościowaniem u pacjentów.

Psycholog o problemie współczesności

W społeczeństwie, w którym dorośli nie mają czasu, by być uważnymi na problemy swoich dzieci, gdzie rozwód jest zjawiskiem powszechnym, a emocje można ignorować za pomocą leków. Nie dziwi dramatyczny wzrost liczby depresji i samobójstw u dzieci, wydaje się, że ludzie nie zostali stworzeni do radzenia sobie z tak dużą dawką niestabilności, jaką niesie ze sobą współczesne życie.

Jak w krzywym zwierciadle

Pacjenci z depresją myślą, że rzeczywiście są źli. Osądzają siebie jako chciwych, egoistycznych, próżnych, dumnych, zawistnych i pożądliwych. Wszystkie te normalne aspekty ludzkiego doświadczenia uważają za niebezpieczne i nieprzyzwoite. Myślą o sobie, że sieją zniszczenie: „boję się, że mój głód zniszczy innych”(lęk przyjmuje wyraz oralny); „Mój bunt i sadyzm są niebezpieczne(lęk przyjmuje wyraz analny); „Moje pragnienie walki o miłość i zwycięstwa w tej walce jest złe”( lęk przyjmuje wyraz edypalny).

Odrzucone dziecko czuje się odrzucanym dorosłym

Osoba w depresji nadaje sens swojej stracie, przyjmując założenie, że to przez nich obiekt odszedł. Poczucie odrzucenia przekształciło się u nich w nieświadome przekonanie, że to one zasługują na odrzucenie, że to ich błędy do odrzucenia doprowadziły i że jeśli w przyszłości ktoś pozna je wystarczająco blisko, to z pewnością również je odrzuci. Ze wszystkich sił starają się być dobre, ale jednocześnie obawiają się, że zostaną odebrane jako grzeszne, a inni nimi będą gardzić.

Poczucie winy u osoby depresyjnej jest często przeogromne. „Przytrafiają mi się złe rzeczy, ponieważ na nie zasługuję”; ”Nikt nie jest tak zły jak ja” . Psychoterapeuci zauważają, że krytyka często wpływa na nie druzgocąco, a z każdego zdania obciążonego uwagami będą skłonne skupić się tylko na negatywnej części tych uwag. Osoby te czują się tak bezbronne i zranione, że nie dostrzegają żadnych informacji pozytywnych, ani pochwał lub im umniejszają. Nie są w stanie spojrzeć głębiej i dostrzec, że nikt nie zasługuje na tak złe traktowanie niezależnie od tego czy pretensje rozmówcy są uzasadnione. W psychoterapii przebijamy się właśnie przez taki mur myślenia o sobie.

Pacjenci depresyjni często angażują się w pomoc innym dzięki czemu maleje ich poczucie winy. Wielu ludziom o osobowości depresyjnej udaje się utrzymać stabilną samoocenę i uniknąć epizodów depresji dzięki czynieniu dobra.

Autor: Marta Głowacka psycholog

Źródło: Diagnoza psychoanalityczna, Nancy Mc Williams

Dodaj komentarz